Klan " Fire Forest "

To jest drugi klan naszej watahy . Jego Alfą jest piękny basior o imieniu Apart . Do klanu mogą dołączyć 24 wilki . 



                                                                         Alfy 
                
 https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEixmJbTJoYAIb9FHfGrHmoe8FpGsur2N4h7BSX0HlQfQL2MgBrSJtNFULVtmj9IBA7SVZvYf4QWLCiV2MYcgq8KcFe2XUOycrxpAjdMJus9DJ-Dwtl-qVG7leMEDhpaXdXRPcg5sUJAGLDl/s400/art_trade__cervidraco_by_hlaorith-d5cvbpi.png
Imię : Apart
Przezwiska : Follow
Wiek : 4 lata
Płeć : basior
Data urodzenia : 12. marzec
Stanowisko : Samiec Alfa (Klanu Fire Forest) Główny Opiekun
Zdolności : Jego słuch jest tak doskonały, że potrafi usłyszeć oddech ryby, a węch ma tak dobry, że wyczuje zwierzynę z czterech kilometrów.
Aparycja : Ma mocno niebieskie oczy, jest umięśniony a jego gęste futro jest w kolorach brązu i czerni. Łapy są białe.
Rodzina : Ma dwóch braci, którzy są w innej watasze.
Partner/ka : Szuka, ma nadzieję, że znajdzie.
Ex partner/ka : Nie miał nigdy partnerki...
Potomstwo: Byłby kochającym ojcem...
Charakter : Apart to miły, waleczny i bystry samiec, z którym nie radzę zadzierać. Ma soje zasady, których zawsze przestrzega. Nigdy nie zostawia nikogo w potrzebie. Bardzo ważny jest dla niego honor, ale nie jest durnym gburem - wręcz przeciwnie, Apart potrafi rozruszać każdego wilka, ma w sobie coś takiego, dzięki czemu wilki w jego towarzystwie nie mogą przestać się uśmiechać. Wesoły, sympatyczny i przyjacielski. Gotów poświęcić swe życie dla dobra watahy. Oddany, energiczny, empatyczny. Wie kiedy i gdzie zachować powagę, zawsze gotów stanąć twarzą w twarz z wyzwaniem. Nie pląta się niepotrzebnie w kłopoty. Zawsze dotrzymuję danej obietnicy. Niezwykle silny, przebiegły, szybko myślący, taktyczny, zawsze ma jakiegoś asa w rękawie. Nie da się go (niemile) zaskoczyć. Jest dobrym przywódcą, który także jest niezwykle szarmancki i romantyczny.

Historia : Urodziłem się w pięknym Słonecznym Lesie. Ja i moja rodzina, żyliśmy w małej wilczej kolonii. Miałem kochających rodziców, wspaniałe rodzeństwo, zawsze się z nimi dogadywałem... Do czasu, moi rodzice mieli się mną opiekować dopóki dorosnę a potem, nadal to robić tyle, że już wiedzieć, że jestem dorosły. Tak miał każdy wilk... Jednak nasi rodzice, nie chcieli by "ptaszki wyfrunęły z gniazdka" mnie, i moich braci trzymali pod kloszem. Gdy osiągnęliśmy pełnoletność i chcieliśmy zacząć się usamodzielniać, rodzice nie pozwoli nam wychodzić z jaskini. Sami chodzili polować, karmili nas, jak małe szczeniątka. Odpychaliśmy ich i sami jedliśmy ale to nie pomagało. Rodzice nas przytulali, gdy któryś sobie coś zrobił, nie ważne ile razy próbowało się uciec, oni i tak stali na straży do wyjścia. Kiedyś straciłem cierpliwość, i naparłem na ojca, moi bracia w ślad za mną również to zrobili, ojciec nie chciał się pogodzić z "nieposłuszeństwem" złapał nas za ogony i pobił. Broniąc się, trzech na jednego zapewniliśmy ojcu stałe urazy. Gdy on jęczał zwijając się, my z krwawiącymi sercami uciekliśmy. Przez rok trzymaliśmy się razem, ale potem każdy zechciał iść w inną stronę. Tak to też się stało. Ja zwędrowałem tu, i założyłem watahę a moi bracia? Nadal mam nadzieję, że kiedyś ich spotkam.
Właściciel : Młody Lis
Przedmioty : brak
Inne zdjęcia : brak
SIŁA : 100 CZUJNOŚĆ : 50 ZWINNOŚĆ : 80 WYTRZYMAŁOŚĆ : 20





    Bety








               

                                    Ety







                                                         

                                    Gammy









                                     Omegi 







                                    Inne Wilki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz