Grafika - Nice (Alfa klanu "Snow Dreams") HTML- Drizia (login na"Howrse")
niedziela, 17 listopada 2013
Mamy banner !
Mamy pierwszy banner ! Prosimy o wstawienie go na prezentację .

Grafika - Nice (Alfa klanu "Snow Dreams") HTML- Drizia (login na"Howrse")
Grafika - Nice (Alfa klanu "Snow Dreams") HTML- Drizia (login na"Howrse")
piątek, 15 listopada 2013
Walka klanów "Snow Dreams " i "Immortal Wolfs"
Black Fire
Równo o 15.00 stawiłem się przy Mrocznych Bagnach . Moich przeciwników jeszcze
nie było .
- Czyżby stchórzyli ? - Zapytałem sam siebie
Nice
- Nie ! - Krzyknęłam wychodząc zza drzew razem z moją watahą
- Mamy przewagę ... - Wywarczała Amber
Black Fire
- My , mamy przewagę ! - Wrzasnąłem . Na słowo "my" zza moich pleców wybiegł Dead i Ter .
Przysunąłem się do krawędzi lądu . Cofnąłem się lekko i przeskoczyłem na drugi brzeg niemal wpadając na Nice . Popatrzyłem jej w oczy i ugryzłem w łapę . Zawyłem . Momentalnie Ter i Dead stanęli tuż obok
mnie .
Nice
Mira i Amber cofnęły się nieco . Widocznie przestraszyły się Black'a .
Black Fire
Nice odsunęła się ode mnie i zaczęła uciekać . Ruszyłem przed siebie . Terence i Dead zniknęli nagle .
Wadery wpadły do magicznego lasu . Biegały pośród drzew z niezwykłą zwinnością .
Nice
Czułam że mamy małe szanse na przeżycie . Powoli traciłam siły .
Black Fire
Co prawda wadery przewyższały nas zwinnością ale my byliśmy silniejszy . Zawyłem . Ter odpowiedział mi .
Byłem pewny że mój plan się powiedzie . Dead i Terence wskoczyli na ścieżkę tarasując waderą drogę ucieczki . Rzuciłem się na Nice . Dead zaczął walczyć z Mirą a Terence od razu dopadł Amber .
Nice
Black przygniótł mnie do ziemi . Nie miałam siły walczyć .
Black Fire
Amber leżała nieprzytomna . Mira opadła na ziemie bez sił . Puściłem Nice .
- Wygraliśmy ! - Oznajmiłem triumfalnie
Równo o 15.00 stawiłem się przy Mrocznych Bagnach . Moich przeciwników jeszcze
nie było .
- Czyżby stchórzyli ? - Zapytałem sam siebie
Nice
- Nie ! - Krzyknęłam wychodząc zza drzew razem z moją watahą
- Mamy przewagę ... - Wywarczała Amber
Black Fire
- My , mamy przewagę ! - Wrzasnąłem . Na słowo "my" zza moich pleców wybiegł Dead i Ter .
Przysunąłem się do krawędzi lądu . Cofnąłem się lekko i przeskoczyłem na drugi brzeg niemal wpadając na Nice . Popatrzyłem jej w oczy i ugryzłem w łapę . Zawyłem . Momentalnie Ter i Dead stanęli tuż obok
mnie .
Nice
Mira i Amber cofnęły się nieco . Widocznie przestraszyły się Black'a .
Black Fire
Nice odsunęła się ode mnie i zaczęła uciekać . Ruszyłem przed siebie . Terence i Dead zniknęli nagle .
Wadery wpadły do magicznego lasu . Biegały pośród drzew z niezwykłą zwinnością .
Nice
Czułam że mamy małe szanse na przeżycie . Powoli traciłam siły .
Black Fire
Co prawda wadery przewyższały nas zwinnością ale my byliśmy silniejszy . Zawyłem . Ter odpowiedział mi .
Byłem pewny że mój plan się powiedzie . Dead i Terence wskoczyli na ścieżkę tarasując waderą drogę ucieczki . Rzuciłem się na Nice . Dead zaczął walczyć z Mirą a Terence od razu dopadł Amber .
Nice
Black przygniótł mnie do ziemi . Nie miałam siły walczyć .
Black Fire
Amber leżała nieprzytomna . Mira opadła na ziemie bez sił . Puściłem Nice .
- Wygraliśmy ! - Oznajmiłem triumfalnie
Od Amber " Pierwszy Dzień "
Ahh, ładnie tu.-snułam pod nosem-Miłe wilki, fajne tereny...
Nie zdążyłam dokończyć zdania, bo przede mną stał Black Fire. Nie chciałam, aby mi przeszkadzał, więc pobiegłam przed siebie. Diablo jednak nie chciał mnie puścić samej. Kiedy ja robiłam zwrot w prawo-on też, ja w lewo-on też. W końcu zatrzymałam sie gwałtownie. Niestety Black nie zdążył wychamować i tak oto zawarł bliższą znajomość z drzewem. Pffff...-zaczęłam sie śmiać, bo naprawdę było z czego.-Hehe... Podeszłam do niego, bo myślałam, ze coś mu się stało. Kiedy się jednak zbliżyłam Diablo skoczył na mnie. Zaczął się ze mną bić. Uderzył łapą, potem drugą. Ja nie chcąc być mu dłużna skoczyłam na niego i boleśnie podrapałam. Z ranki jaką mu zrobiłam na łapie sączyła się stróżka krwi. Black spojrzał na to z pogardą i zaśmiał się. Haha!-podszedł do mnie-myślisz, że mnie to rusza? Znół się na mnie rzucił, ale ja jako ta "sprytniejsza" uskoczyłam w bok, a Diablo zarył nosem w błoto. Zaczęłam uciekać.
Black Fire?<
|
|
Od Miry "Quest nr.1"
Przybiegłam do Nice i Amber. Znalazłam je na polanie, na której często przebywały.
- Kłusownicy! Biegną tu! Natknęłam się na nich w lesie i zaczęli mnie gonić! Mają strzelby i sieci! Trochę ich zmyliłam, wbiegając to pewnej jaskini... Ale pewnie i tak zaraz tu przybiegną. Och... Gdyby nie ja... To moja wina! Teraz przeze mnie mamy kłopoty!
Nagle usłyszałyśmy tupot nóg i krzyki kłusowników... Po chwili z krzaków wyłoniło się 5 kłusowników.
- Oho! Piękne będzie futerko! - zawołał jeden i już chciał zarzucić na nas sieć. W ostatniej chwili wpadłyśmy w krzaki. Biegłyśmy ile sił w nogach.
- do kąt biegniemy? - zapytałam.
- Do innych klanów. To jedyne rozwiązanie, nie uciekniemy im. - odpowiedziała zdyszana Nice.
Wpadłyśmy na teren klanu '' Black Moonlight ", gdzie przy jaskini spotkałyśmy Sophie i Archer.
- Ej! To nasz teren! - zawołała Sophie. - Czego chcecie?
- Pomocy. - odpowiedziała Amber. - Kłusownicy nas gonią. Nie uciekniemy im. Pomożecie...?
- Zgoda... Niech będzie...
Teraz zza drzew wyszedł jeden kłusownik i strzelbę skierował w naszą stronę. Strzelił, lecz na szczęście chybnie. Rzuciłyśmy się na niego w tej samej chwili. Upadł, nieprzytomny.
- Jeden z głowy, jeszcze cztery. - powiedziała Nice.
Z kolejnymi 3 zrobiłyśmy podobnie. Został 1... Szukałyśmy go długo, nigdzie nie mogłyśmy go znaleźć. Weszłyśmy to korytarza klanowego. Wtem, ostatni kłusownik rzucił się na nas. Nie zdążyłyśmy nawet krzyknąć, zarzucił na nas sieć.
- Mam dziś farta! - zawołał kłusownik zadowolony.
Po chwili jednak został powalony na ziemię. Naskoczył na niego Tenebris. Uwolnił nas.
- Wielkie dzięki! Ten, uratowałeś nas!
- To nic. - powiedział krótko i wskoczył w ciemny las.
My z powrotem wróciłyśmy na swoje tereny.
- Kłusownicy! Biegną tu! Natknęłam się na nich w lesie i zaczęli mnie gonić! Mają strzelby i sieci! Trochę ich zmyliłam, wbiegając to pewnej jaskini... Ale pewnie i tak zaraz tu przybiegną. Och... Gdyby nie ja... To moja wina! Teraz przeze mnie mamy kłopoty!
Nagle usłyszałyśmy tupot nóg i krzyki kłusowników... Po chwili z krzaków wyłoniło się 5 kłusowników.
- Oho! Piękne będzie futerko! - zawołał jeden i już chciał zarzucić na nas sieć. W ostatniej chwili wpadłyśmy w krzaki. Biegłyśmy ile sił w nogach.
- do kąt biegniemy? - zapytałam.
- Do innych klanów. To jedyne rozwiązanie, nie uciekniemy im. - odpowiedziała zdyszana Nice.
Wpadłyśmy na teren klanu '' Black Moonlight ", gdzie przy jaskini spotkałyśmy Sophie i Archer.
- Ej! To nasz teren! - zawołała Sophie. - Czego chcecie?
- Pomocy. - odpowiedziała Amber. - Kłusownicy nas gonią. Nie uciekniemy im. Pomożecie...?
- Zgoda... Niech będzie...
Teraz zza drzew wyszedł jeden kłusownik i strzelbę skierował w naszą stronę. Strzelił, lecz na szczęście chybnie. Rzuciłyśmy się na niego w tej samej chwili. Upadł, nieprzytomny.
- Jeden z głowy, jeszcze cztery. - powiedziała Nice.
Z kolejnymi 3 zrobiłyśmy podobnie. Został 1... Szukałyśmy go długo, nigdzie nie mogłyśmy go znaleźć. Weszłyśmy to korytarza klanowego. Wtem, ostatni kłusownik rzucił się na nas. Nie zdążyłyśmy nawet krzyknąć, zarzucił na nas sieć.
- Mam dziś farta! - zawołał kłusownik zadowolony.
Po chwili jednak został powalony na ziemię. Naskoczył na niego Tenebris. Uwolnił nas.
- Wielkie dzięki! Ten, uratowałeś nas!
- To nic. - powiedział krótko i wskoczył w ciemny las.
My z powrotem wróciłyśmy na swoje tereny.
Wywiad nr.1
Dzisiejszy wywiad zostanie przeprowadzony z Eldoradem .
Nice : Dzień dobry .
Eldorado : Hej .
Nice : Dzisiaj chcielibyśmy zapytać Cię o kilka rzeczy . Lubisz wilki ?
Eldorado : Tak , bardzo . Lubię również konie , dzikie koty i psy .
Nice : Jakie blogi do których należałeś były dla Ciebie najcenniejsze ?
Eldorado : Bezkonkurencyjnie stado " Dzikie Koty Sawanny " oraz "Sfora Wolnych Łap " .
Nice : Dlaczego akurat te blogi ?
Eldorado : Poznałem na nich niezastąpionych przyjaciół . Kogoś kto pomógł mi przeżyć gorszy okres w moim życiu .
Nice : Co stało się z tą osobą ?
Eldorado : Nie wiem...
Nice : Jak podoba Ci się nasz blog ?
Eldorado : Wydaję się ciekawy . Dobry szablon , fajny pomysł i cudowny nagłówek . Kto go zrobił ?
Nice : Ja . Ale przejdźmy do kolejnych pytań . Chciałbyś tu dołączyć ?
Eldorado : Tak , ale wątpię czy znajdę na to czas .
Nice : Który klan jest twoim najciekawszy ?
Eldorado : Bez urazy , nie chcę obrazić twego klanu ale "Immortal Wolfs" .
Nice : Dlaczego ?
Eldorado : Wyraża mój charakter .
Nice : Jeżeli członkowie naszej watahy będą mieli do Ciebie pytania , zgodzisz się na nie odpowiedzieć ?
Eldorado : Oczywiście .
Nice : Na tym chyba zakończymy nasz wywiad .
Jeżeli macie do Eldorada pytania , proszę pisać w komentarzach .
Nice : Dzień dobry .
Eldorado : Hej .
Nice : Dzisiaj chcielibyśmy zapytać Cię o kilka rzeczy . Lubisz wilki ?
Eldorado : Tak , bardzo . Lubię również konie , dzikie koty i psy .
Nice : Jakie blogi do których należałeś były dla Ciebie najcenniejsze ?
Eldorado : Bezkonkurencyjnie stado " Dzikie Koty Sawanny " oraz "Sfora Wolnych Łap " .
Nice : Dlaczego akurat te blogi ?
Eldorado : Poznałem na nich niezastąpionych przyjaciół . Kogoś kto pomógł mi przeżyć gorszy okres w moim życiu .
Nice : Co stało się z tą osobą ?
Eldorado : Nie wiem...
Nice : Jak podoba Ci się nasz blog ?
Eldorado : Wydaję się ciekawy . Dobry szablon , fajny pomysł i cudowny nagłówek . Kto go zrobił ?
Nice : Ja . Ale przejdźmy do kolejnych pytań . Chciałbyś tu dołączyć ?
Eldorado : Tak , ale wątpię czy znajdę na to czas .
Nice : Który klan jest twoim najciekawszy ?
Eldorado : Bez urazy , nie chcę obrazić twego klanu ale "Immortal Wolfs" .
Nice : Dlaczego ?
Eldorado : Wyraża mój charakter .
Nice : Jeżeli członkowie naszej watahy będą mieli do Ciebie pytania , zgodzisz się na nie odpowiedzieć ?
Eldorado : Oczywiście .
Nice : Na tym chyba zakończymy nasz wywiad .
Jeżeli macie do Eldorada pytania , proszę pisać w komentarzach .
Wywiady
Według ankiety , jak na razie członkowie są za wywiadami . Szczerzę mówiąc ja też . A więc postanowiłam zamieścić niedługo pierwszy wywiad . Nowe wywiady będą pojawiały się co tydzień .
Nice
Nice
czwartek, 14 listopada 2013
Nowy Administrator !
Nowym administratorem zostaję Sophie , alfa klanu "BM" . Gratulujemy !
Nice
Sophie , proszę o post powitalny .
Nice
Sophie , proszę o post powitalny .
Nowy basior !
Imię : Ter
Przezwiska : Terence
Wiek : 2 , 5 roku
Płeć : basior
Rodzina : Ojciec - Zeus . Matka - Cry . Brat - Hades
Charakter : niezłomny , pewny siebie , nieco nieporadny , romantyczny , ma poczucie humoru , czasami agresywny , przyjacielski , opiekuńczy
Data urodzenia : 3 maja
Właściciel : e-mail - darkoasesino2003@interia.pl
Autor : brak
Historia : Dołączył niedawno .
Przedmioty : brak
Zdolności : Dopiero się uczy
Aparycja : Ter ma zupełnie czarną sierść . Jego oczy są zielone . Na ciele ma kilka blizn .
Czasami pojawiają się u niego skrzydła .
Inne zdjęcia : brak
Od Sophie C.D historii Nice
- Wiesz..- zamyśliłam się. - W sobotę, tutaj !
- A o której ? - spytała z cynicznym akcentem.
- O 16.00 pasuje ? - dodałam tym samym tonem co ona.
< Nice ? >
- A o której ? - spytała z cynicznym akcentem.
- O 16.00 pasuje ? - dodałam tym samym tonem co ona.
< Nice ? >
Od Nice C.D. historii Sophie "Czy tylko ja potrafię być miła ?"
- Kolejna walka ? - Zapytałam
- Tak ! - Krzyknęłam
- A więc kiedy i gdzie zaczynamy ? -
<Sophie ? >
- Tak ! - Krzyknęłam
- A więc kiedy i gdzie zaczynamy ? -
<Sophie ? >
Nowy basior !
Imię : Dead
Przezwiska : nie ma
Wiek : 3 lata
Płeć : basior
Data urodzenia : 15 lipca
Stanowisko : Zabójca
Zdolności : Jest niezwykle silny i wytrzymały .
Aparycja : Jest dobrze zbydowany . Ma biało-czarną sierść . Na oczy opada mu grzywka .
Rodzina : Nie pamięta
Partner/ka : Nie chcę mieć
Ex partner/ka : Brak
Potomstwo : Nigdy nie chcę mieć potomstwa !
Charakter :zlośliwy , nie miły , chamski , arogancki , okropny , egoistyczny , wywyższa się , groźny , niebiezpieczny , sprytny , strategiczny , zadziorny , agresywny , brutalny , bezlitosny , nie potrafi kochać , bezduszny , nie ma serca , odważny , nie cofnie się przed niczym , nie obliczalny , nie przewidywalny , wytrzymały , wytrwały , cwany , sprytny , strategiczny , odporny na krytykę , nie opiekuńczy , nie rozsądny , łatwo go zezłościć , walczy do ostatniej chwili , wybuchowy , kłótliwy , zawzięty
Historia : Nie lubi przeszłości . Nikomu nie opowiada swej historii .
Przezwiska : nie ma
Wiek : 3 lata
Płeć : basior
Data urodzenia : 15 lipca
Stanowisko : Zabójca
Zdolności : Jest niezwykle silny i wytrzymały .
Aparycja : Jest dobrze zbydowany . Ma biało-czarną sierść . Na oczy opada mu grzywka .
Rodzina : Nie pamięta
Partner/ka : Nie chcę mieć
Ex partner/ka : Brak
Potomstwo : Nigdy nie chcę mieć potomstwa !
Charakter :zlośliwy , nie miły , chamski , arogancki , okropny , egoistyczny , wywyższa się , groźny , niebiezpieczny , sprytny , strategiczny , zadziorny , agresywny , brutalny , bezlitosny , nie potrafi kochać , bezduszny , nie ma serca , odważny , nie cofnie się przed niczym , nie obliczalny , nie przewidywalny , wytrzymały , wytrwały , cwany , sprytny , strategiczny , odporny na krytykę , nie opiekuńczy , nie rozsądny , łatwo go zezłościć , walczy do ostatniej chwili , wybuchowy , kłótliwy , zawzięty
Historia : Nie lubi przeszłości . Nikomu nie opowiada swej historii .
Właściciel : Cristiano na DG
Autor : brak
Przedmioty : brak
Inne zdjęcia : brak
---------
SIŁA : 200 CZUJNOŚĆ : 10 ZWINNOŚĆ : 10 WYTRZYMAŁOŚĆ : 55
Autor : brak
Przedmioty : brak
Inne zdjęcia : brak
---------
SIŁA : 200 CZUJNOŚĆ : 10 ZWINNOŚĆ : 10 WYTRZYMAŁOŚĆ : 55
Od Sophie C.D. historii Archer " Mam dość natrętnych szczeniaków"
- Hah..powodzenia. - zaśmiałam się złowrogo.
Nie odpowiedziała nic. Rozstałyśmy się, poszłam nad Kamienie Smutku. Przeskakiwałam z jednej na drugą półkę skalną. Ułożyłam się wygodnie na jednej, i już po chwili kolejna wadera zakłóciła mój spokój.
- To moje tereny ! - zawarczała.
- A co mnie to obchodzi ? - rzuciłam.
- To, że nie masz prawa tu być ! - warczała dalej.
- Aha, ale jestem tu. - odrzekłam znudzona.
- Wynoś się !
- Nie.
- Chcesz wojnę ?! - zagroziła.
- Tak..
Wciąż mówiłam znudzonym głosem.
< Nice ? >
Nie odpowiedziała nic. Rozstałyśmy się, poszłam nad Kamienie Smutku. Przeskakiwałam z jednej na drugą półkę skalną. Ułożyłam się wygodnie na jednej, i już po chwili kolejna wadera zakłóciła mój spokój.
- To moje tereny ! - zawarczała.
- A co mnie to obchodzi ? - rzuciłam.
- To, że nie masz prawa tu być ! - warczała dalej.
- Aha, ale jestem tu. - odrzekłam znudzona.
- Wynoś się !
- Nie.
- Chcesz wojnę ?! - zagroziła.
- Tak..
Wciąż mówiłam znudzonym głosem.
< Nice ? >
Od Archer C.D. historii Sophie " Myślisz że nie dam rady?"
- Jeżeli nie chcesz nic zrobić dla naszego klanu to ja sama stoczę walkę o tereny ! - Krzyknęłam
- Phi ! Nie dasz rady ! -
Zawarczałam .
- Jeszcze się zdziwisz... - Wyszeptałam pod nosem
< Sophie ? >
- Phi ! Nie dasz rady ! -
Zawarczałam .
- Jeszcze się zdziwisz... - Wyszeptałam pod nosem
< Sophie ? >
Pierwsza Walka Klanów !
Pierwsza Walka Klanów ! Walczy Klan "Immortal Wolfs" oraz "Snow Dreams" ! Walka odbędzie się na Mrocznych Bagnach przed godziną 15.00 .
Nice
Nice
Od Miry "Jak dołączyłam ?"
Szłam po wilgotnej od rosy trawie. Idę już bardzo długo, łapy po woli
odmawiają mi posłuszeństwa. Moje futro jest brudne i mokre. Słońce
właśnie wschodzi, wychodzi zza horyzontu. Ptaki zaczynają swój codzienny
śpiew. Wszystko się budzi. Tylko ja chciałabym zasnąć i już nigdy się
nie obudzić... Co za los... Trafił się akurat mnie. Wlokę się, prawie
nie mając już siły. ''Gdybym tylko spotkała jakiegoś innego wilka'',
myślałam. Nagle jednak poczułam zapach... Wyraźnie czuć jakiegoś basiora
lub waderę! Moje łapy dostały jakby doładowania i prowadziły mnie za
zapachem. Może ten wilk ma watahę? Dołączę! Inaczej sama sobie nie
poradzę! Biegłam prędko. Wreszcie zobaczyłam dwie wadery stojące obok
siebie. Tak!
- Yyy... Przepraszam...- zaczęłam.
Wilczyce się odwróciły.
- Witaj! - przywiała się ta bliżej mnie. Nie okazywała agresji. Była miła.
- Cześć... - nie wiedziałam od czego zacząć. Tak długo z nikim nie rozmawiałam! - Ja...
- Chcesz dołączyć do mojej watahy? - zapytała wilczyca, jakby czytając w moich myślach.
- Tak! Bardzo chętnie! - zawołałam uszczęśliwiona.
- A do którego klanu? Może być ''Snow Dreams"? - zaproponowała.
- Tak, myślę, że tak. - byłam zachwycona. Jednak po chwili się opamiętałam. - Ale mi głupio! Nie przedstawiłam się! Jestem Mira...
- Nic nie szkodzi. Ja jestem Nice.
- Ja Amber. - przedstawiła się druga.
- Co z walką?! - usłyszałam warkot tuż za mną.
- Yyy... Przepraszam...- zaczęłam.
Wilczyce się odwróciły.
- Witaj! - przywiała się ta bliżej mnie. Nie okazywała agresji. Była miła.
- Cześć... - nie wiedziałam od czego zacząć. Tak długo z nikim nie rozmawiałam! - Ja...
- Chcesz dołączyć do mojej watahy? - zapytała wilczyca, jakby czytając w moich myślach.
- Tak! Bardzo chętnie! - zawołałam uszczęśliwiona.
- A do którego klanu? Może być ''Snow Dreams"? - zaproponowała.
- Tak, myślę, że tak. - byłam zachwycona. Jednak po chwili się opamiętałam. - Ale mi głupio! Nie przedstawiłam się! Jestem Mira...
- Nic nie szkodzi. Ja jestem Nice.
- Ja Amber. - przedstawiła się druga.
- Co z walką?! - usłyszałam warkot tuż za mną.
Od Sophie C.D. historii Archer
- Ty mnie nie obchodzisz.. - przyrzuciłam oczyma. - Jak tak chcesz się tarzać w błotku to se je znajdź !
- Co ?!
- Słyszałaś. - odepchnęłam ją łapą i dumnie ruszyłam przed siebie ignorując ją.
- Dziecko nieogarnięte. - powiedziałam do siebie, gdy byłam już dosyć daleko od niej.
< Archer ? >
- Co ?!
- Słyszałaś. - odepchnęłam ją łapą i dumnie ruszyłam przed siebie ignorując ją.
- Dziecko nieogarnięte. - powiedziałam do siebie, gdy byłam już dosyć daleko od niej.
< Archer ? >
Od Black Fire'a C.D. historii Nice
- Więc jutro przed 15.00 na Mrocznych Bagnach... - Powiedziałem
- Tak szybko zmieniasz godziny ? - Dodała jakaś czarna , nadęta waderka
Rzuciłem jej groźne spojrzenie i pacnąłem ją łapą...
- Tak szybko zmieniasz godziny ? - Dodała jakaś czarna , nadęta waderka
Rzuciłem jej groźne spojrzenie i pacnąłem ją łapą...
Od Archer C.D. historii Sophie "Co to w ogóle za Alfa !? Ja byłabym lepsza !"
- Niezbyt dobra z Ciebie Alfa...Nie mamy jeszcze nic ! - Krzyknęłam - Nawet kawałka lasu na którym możemy spokojnie zamieszkać... -
- Bo... - Zaczęła się tłumaczyć
- Myślisz że mnie obchodzi dlaczego !? -
< Sophie ? >
- Bo... - Zaczęła się tłumaczyć
- Myślisz że mnie obchodzi dlaczego !? -
< Sophie ? >
Od Sophie C.D. historii Archer
- Myślisz, że mnie obchodzi jak Ci się spało. - rzuciłam ironicznie.
- Przecież pytałaś...
- No i ? Jestem alfą.. - dodałam bardziej wkurzona i przewróciłam oczyma.
< Archer ? >
- Przecież pytałaś...
- No i ? Jestem alfą.. - dodałam bardziej wkurzona i przewróciłam oczyma.
< Archer ? >
Od Archer
Wyszłam ze swojej jaskini . Kilka metrów dalej zobaczyłam tą różową waderkę . Podbiegła do mnie pewnie.
- Jak się spało Archer ? - Zapytała
-Za krótko Różowa Pantero... - Burknęła ze złością
< Sophie ? >
- Jak się spało Archer ? - Zapytała
-Za krótko Różowa Pantero... - Burknęła ze złością
< Sophie ? >
Nowości !
Dzięki Archer (Klan "Black Moonlight") pojawiły się nazwy terenów ! Archer otrzymuję 300 i 10 um. do zwinności .
Nice
Nice
Od Nice C.D. historii Black Fire'a
Popatrzyłam mu w oczy .
- Po co...? - Westchnęłam
Black Fire tylko zawarczał groźnie .
< Black ? >
- Po co...? - Westchnęłam
Black Fire tylko zawarczał groźnie .
< Black ? >
środa, 13 listopada 2013
Nowa Wadera !
Imię : Mira
Przezwiska : Nie ma Wiek : 3 lata Płeć : Wadera Data urodzenia : 5 kwietnia Stanowisko : Szamanka / Wadera Beta Zdolności : Porozumiewanie się z duchami zmarłych zwierząt (prócz wilków), wielka czujność Aparycja : Mira ma czarne futro w fioletowa wzory. Nosi kamienny wisiorek z wyrytymi znakami. Rodzina : Cała jej rodzina nie żyje. Partner/ka : Nie ma Ex partner/ka : Nie ma Potomstwo : Nie ma Charakter : Nieśmiała, miła, pomocna, tajemnicza, skryta, lubi samotność Historia : Urodziła się w cichej i bezpiecznej krainie. Jednak jej matka, kilka dni po jej urodzeniu zmarła, ponieważ była chora. Mira była bezbronna. Uratowała ją jednak inna wilczyca, mieszkająca niedaleko. Zaopiekowała się nią. Pewnego dnia znów zdarzył się wypadek... Pewne stado zaatakowało Esterę (tak nazywała się wilczyca, która uratowała Mirę). Nie miała szans. Umarła... Mira znów została sama... Teraz mogła polegać tylko na sobie... Nie była już małym szczenięciem, prawie potrafiła polować. Ruszyła więc prosto przed siebie, gdyż nie mogła tam zostać, bo te tereny zajęło obce stado. Długo wędrowała szukając odpowiedniego miejsca na dom. W końcu przyłączyła się do pewnej watahy... Właściciel : Howrse: .martula02. Autor : brak Przedmioty : brak
Inne zdjęcia : -
SIŁA : 25 CZUJNOŚĆ : 160 ZWINNOŚĆ : 70 WYTRZYMAŁOŚĆ : 10 |
|
Od Nice C.D. historii Apart'a
- Och , przepraszam...Też się nie przedstawiłam . Jestem Nice . - Powiedziałam nieco pewniej
- Nic nie szkodzi -
- Pójdziemy na spacer ? - Zapytałam - Opowiem nieco o naszych klanach... -
< Apart ? >
- Nic nie szkodzi -
- Pójdziemy na spacer ? - Zapytałam - Opowiem nieco o naszych klanach... -
< Apart ? >
Od Aparta CD Historii Nice
Odchrząknąłem... Zmyłka... Trzeba przeprosić
- Wybacz, nie wiedziałem... Masz watahę? Albo wiesz gdzie się jakaś znajduje? - zapytałem nie pewnie
Wadera uśmiechnęła się
- Tak, mam watahę w której są klany,- samica wymieniła nazwy klanów i wymieniła ich Alfy, tylko jeden klan jak się okazało pozostał "Bezpański ". Zastrzegłem uszami wyrażając swe zainteresowanie, gdy samica to zobaczyła powiedziała:
- Jak byś chciał... To możesz zostać Alfą tego klanu. - zaproponowała
Nie posiadałem się z radości, mój entuzjazm odpowiedział za mnie - oczywiście, że tak!
Gdy już to omówiliśmy i zostałem oficjalnym Alfą Klanu Fire Forest, zdałem sobie sprawę, że się nie przedstawiłem!
- Tak na marginesie... Jestem Apart, wiem, że powinienem się wcześniej przedstawić ale jakoś mi to umknęło... - powiedziałem płonąc rumieńcem
< Nice ? >
Od Nice C.D. historii Apart'a
- Witaj... - Odpowiedziałam
- Co Cię tu sprowadza ? - Zaczął basior
- Raczej Co Ciebie tu sprowadza ? W końcu byłam pierwsza . -
< Apart ? >
- Co Cię tu sprowadza ? - Zaczął basior
- Raczej Co Ciebie tu sprowadza ? W końcu byłam pierwsza . -
< Apart ? >
Od Black Fire'a " Amber ? Bardzo śmieszne ! "
Wyszedłem z jaskini . Zawyłem donośnie . Wiedziałem że inne klany mnie usłyszały . Ruszyłem biegiem w kierunku terenów wrogiego mi klanu , a mianowicie klanu " Snow Dreams " . Po kilku minutach byłem już w lesie łączącym wszystkie klany . Las był nazywany " Korytarzem Klanowym " . Schyliłem łeb i zacząłem wąchać . Jest ! Zapach prowadził w głąb lasu . Byłem pewny że właśnie tędy , przechodziły wilki z SD . Zobaczyłem waderę .
- Witaj ponownie... - Burknąłem
Wadera odwróciła się gwałtownie . Niedługo potem obok niej pojawiła się kolejna wadera .
- Nice ! Jak miło znów Cię widzieć ! - Powiedziałem śmiejąc się
- Black Fire... -
- A kto ? - Wywarczałem
Biała wadera przysunęła się do Nice i wyszeptała jej coś do ucha . Nice skinęła głową .
- Jestem Amber... - Powiedziała odważnie
Podbiegłem do niej nagle . Cofnęła się przestraszona .
- Chcę walki... - Powiedziałem pod nosem
- Po co ? Nie trzeba od razu podejmować decy... - zaczęła
- Chcę walki ! - Powtórzyłem
- Nie wygrasz ! - Zadrwiła Amber - Jesteś sam ! -
- Jestem silniejszy... - Powiedziałem rzucając się na nią - Nie narażaj się mała -
- Dlaczego od razu wojna ? - Zapytała Nice
- Jutro , godzina 14.30 . - Powiedziałem niezważając na pytanie wadery
< Nice lub Amber ? >
- Witaj ponownie... - Burknąłem
Wadera odwróciła się gwałtownie . Niedługo potem obok niej pojawiła się kolejna wadera .
- Nice ! Jak miło znów Cię widzieć ! - Powiedziałem śmiejąc się
- Black Fire... -
- A kto ? - Wywarczałem
Biała wadera przysunęła się do Nice i wyszeptała jej coś do ucha . Nice skinęła głową .
- Jestem Amber... - Powiedziała odważnie
Podbiegłem do niej nagle . Cofnęła się przestraszona .
- Chcę walki... - Powiedziałem pod nosem
- Po co ? Nie trzeba od razu podejmować decy... - zaczęła
- Chcę walki ! - Powtórzyłem
- Nie wygrasz ! - Zadrwiła Amber - Jesteś sam ! -
- Jestem silniejszy... - Powiedziałem rzucając się na nią - Nie narażaj się mała -
- Dlaczego od razu wojna ? - Zapytała Nice
- Jutro , godzina 14.30 . - Powiedziałem niezważając na pytanie wadery
< Nice lub Amber ? >
Od Aparta " Co za niespodzianka ?"
Lało, deszcz atakował mnie, a ja biegłem przez jałową polanę. Moje łapy
raz za razem uderzały o podszycie, zaraz za polaną wyhamowałem ostro
przed rzeką, zatrzymałem się i dysząc oceniłem jej nurt. Nie głęboka,
acz rwąca. Cofnąłem się kilka kroków i z rozpędu przeskoczyłem nad
rzeką. Wylądowałem miękko na trawie. Rozejrzałem się, i wziąłem trop.
Woń wilka... Mocna i jeszcze świeża, czyżbym przegapił ten trop
przebiegając tędy i węsząc tu przez cały dzień? To nie było możliwe,
czyli wilk poruszał się szybko i był tu nie dawno. Ruszyłem za zapachem
piżma. Nie potrwało to długo nim zobaczyłem stojącą w deszczu waderę.
Pochylała się nad ostatnim kwiatem róży, jaki pozostał w tym lesie. Czy
wędrowałem tydzień tylko po to by znaleźć samotną waderę? A może jednak
ta wadera miała być znakiem. Znakiem nowego życia? Może to właśnie Ona
należała do watahy w której była moja przyszłość? Musiałem podejść.
Wszystko jest zapisane.
Wyszedłem zza drzew i stanąłem obok samicy, gdy mnie ujrzała, stanęła nie pewnie lecz nie okazywała agresji.
- Witaj...- odezwałem się
< Nice? >
Wyszedłem zza drzew i stanąłem obok samicy, gdy mnie ujrzała, stanęła nie pewnie lecz nie okazywała agresji.
- Witaj...- odezwałem się
< Nice? >
Nowa wadera !
Imię : Amber
Przezwiska : Ami, Haber
Wiek : 3,5
Płeć : wadera
Data urodzenia : 7 września
Stanowisko : opiekun szczeniąt
Zdolności : Bardzo szybko biega, ma ogromną siłę
Aparycja : Amber posiada białą sierść i długie nogi. Jej pysk ma bardzo ładną budowę. Na szyji nosi medalion, którego nigdy nie pozwoli zdjąć.
Rodzina : Nie znała. Może jeszcze żyją, a może nie?
Partner/ka : Nie ma partnera. Ale kto wie...
Ex partner/ka : Brak
Potomstwo : Brak
Charakter : Amber ma bardzo łagodną i przyjacielską duszę. Zawsze stara się być miła, ale jest bardzo cicha i na ogół nie rozmawia z innymi.
Historia : Jako mały wilczek, Amber mieszkała w największej watasze Europy. Pewnego dnia całe stado zaczęło sie ze sobą kłócić o dosłownie wszystko. Wataha zaczęła się rozpadać, każdy szedł w swoją stronę. Amber chciała się do kogoś przyłączyć, ale nikt zie chciał wziąść młodego i nie doświadczonego wilka. Tak Amber znalazła się tutaj.
Właściciel :ehaska(Howrse)
Przedmioty : brak
Klan : Snow Dreams
Przezwiska : Ami, Haber
Wiek : 3,5
Płeć : wadera
Data urodzenia : 7 września
Stanowisko : opiekun szczeniąt
Zdolności : Bardzo szybko biega, ma ogromną siłę
Aparycja : Amber posiada białą sierść i długie nogi. Jej pysk ma bardzo ładną budowę. Na szyji nosi medalion, którego nigdy nie pozwoli zdjąć.
Rodzina : Nie znała. Może jeszcze żyją, a może nie?
Partner/ka : Nie ma partnera. Ale kto wie...
Ex partner/ka : Brak
Potomstwo : Brak
Charakter : Amber ma bardzo łagodną i przyjacielską duszę. Zawsze stara się być miła, ale jest bardzo cicha i na ogół nie rozmawia z innymi.
Historia : Jako mały wilczek, Amber mieszkała w największej watasze Europy. Pewnego dnia całe stado zaczęło sie ze sobą kłócić o dosłownie wszystko. Wataha zaczęła się rozpadać, każdy szedł w swoją stronę. Amber chciała się do kogoś przyłączyć, ale nikt zie chciał wziąść młodego i nie doświadczonego wilka. Tak Amber znalazła się tutaj.
Właściciel :ehaska(Howrse)
Przedmioty : brak
Klan : Snow Dreams
wtorek, 12 listopada 2013
Nowa wadera !
Imię : Archer ( czyt . Arczer )
Przezwiska : Nymeria , Glimmer , Ayra
Wiek : 2 ,5 roku
Płeć : wadera
Rodzina : nie pamięta lub raczej - nie chcę pamiętać
Charakter : zawzięta , krwawa , mściwa , wytrzymała , wytrwała , brutalna , bezlitosna , bezduszna , okropna , chamska , odważna , zdradziecka , nie ufna , nie lojalna , nie opiekuńcza , nie cofnie się przed niczym ,
Data urodzenia : 3 maja
Właściciel : Nie ma Howrse
Autor : brak
Historia : Jako szczeniak uczyła się sztuk walki . Teraz jest w nich najlepsza , nikt jej nie pokona . Odeszła ze swojej watahy , błąkała się trochę aż w końcu znalazła te tereny i dołączyła do klanu BM .
Przedmioty : brak
Zdolności : Głównie siła i wytrzymałość
Aparycja : Wygląda trochę jak lis . Jest biało - ruda . Nosi kamizelkę i łuk .
Inne zdjęcia : brak
Przezwiska : Nymeria , Glimmer , Ayra
Wiek : 2 ,5 roku
Płeć : wadera
Rodzina : nie pamięta lub raczej - nie chcę pamiętać
Charakter : zawzięta , krwawa , mściwa , wytrzymała , wytrwała , brutalna , bezlitosna , bezduszna , okropna , chamska , odważna , zdradziecka , nie ufna , nie lojalna , nie opiekuńcza , nie cofnie się przed niczym ,
Data urodzenia : 3 maja
Właściciel : Nie ma Howrse
Autor : brak
Historia : Jako szczeniak uczyła się sztuk walki . Teraz jest w nich najlepsza , nikt jej nie pokona . Odeszła ze swojej watahy , błąkała się trochę aż w końcu znalazła te tereny i dołączyła do klanu BM .
Przedmioty : brak
Zdolności : Głównie siła i wytrzymałość
Aparycja : Wygląda trochę jak lis . Jest biało - ruda . Nosi kamizelkę i łuk .
Inne zdjęcia : brak
Od Sophie C.D. historii Nice
Zamyśliłam się przez chwilę i dodałam.
- Czyli żegnam..
- Tak..bay. - odparła cicho i odeszła.
Zostałam sama. Znów samotność mi doskwierała, ale w końcu ktoś musiał dołączyć..
Koniec
Od Nice C.D. historiii Sophie " To niemożliwe ! "
- Nie ! Oczywiście że nie ! - krzyknęłam - Przecież prawie codziennie ze sobą walczymy ! -
- Przepraszam jeżeli Cię to uraziło... - Zaczęła
- Nie...To ja przepraszam ! Nie musiałam krzyczeć ! - Powiedziałam
< Sophie ? >
- Przepraszam jeżeli Cię to uraziło... - Zaczęła
- Nie...To ja przepraszam ! Nie musiałam krzyczeć ! - Powiedziałam
< Sophie ? >
Od Sophie - Jak tu dotarłam
Pochodzę z indiańskiego rodu. Choć nie wyglądam na taką mam indiańskie korzenie. Byłam jednak obcym wśród swoich. Przytłaczało mnie to, więc postanowiłam uciec. Parę dni później natrafiłam na jakiegoś wilka.
- Witaj.. - rzuciłam oschle.
- Cześć ! - uśmiechnęła się i zmierzyła mnie wzrokiem. - Jestem Nice.
- Ja Sophie...Prowadzisz, lub znasz może jakąś watahę ?
- Mam swoją i właściwie to klan. Mamy ich tu 5. Jestem alfą klanu Snow Dreams..
Długo rozmawiałyśmy, aż w końcu wybrałam klan którego zostałam alfą. Black Moonlight..
- A .. mam takie pytanie. Czy wilki z różnych klanów mogą łączyć się w pary ?
Wadera wytrzeszczyła oczy i powiedziała :
-..
< Nice ? ^^ >
- Witaj.. - rzuciłam oschle.
- Cześć ! - uśmiechnęła się i zmierzyła mnie wzrokiem. - Jestem Nice.
- Ja Sophie...Prowadzisz, lub znasz może jakąś watahę ?
- Mam swoją i właściwie to klan. Mamy ich tu 5. Jestem alfą klanu Snow Dreams..
Długo rozmawiałyśmy, aż w końcu wybrałam klan którego zostałam alfą. Black Moonlight..
- A .. mam takie pytanie. Czy wilki z różnych klanów mogą łączyć się w pary ?
Wadera wytrzeszczyła oczy i powiedziała :
-..
< Nice ? ^^ >
Nowy członek !

Imię : Apart
Przezwiska : Follow
Wiek : 4 lata
Płeć : basior
Data urodzenia : 12. marzec
Stanowisko : Samiec Alfa (Klanu Fire Forest) Główny Opiekun
Zdolności : Jego słuch jest tak doskonały, że potrafi usłyszeć oddech ryby, a węch ma tak dobry, że wyczuje zwierzynę z czterech kilometrów.
Aparycja : Ma mocno niebieskie oczy, jest umięśniony a jego gęste futro jest w kolorach brązu i czerni. Łapy są białe.
Rodzina : Ma dwóch braci, którzy są w innej watasze.
Partner/ka : Szuka, ma nadzieję, że znajdzie.
Ex partner/ka : Nie miał nigdy partnerki...
Potomstwo: Byłby kochającym ojcem...
Charakter : Apart to miły, waleczny i bystry samiec, z którym nie radzę zadzierać. Ma soje zasady, których zawsze przestrzega. Nigdy nie zostawia nikogo w potrzebie. Bardzo ważny jest dla niego honor, ale nie jest durnym gburem - wręcz przeciwnie, Apart potrafi rozruszać każdego wilka, ma w sobie coś takiego, dzięki czemu wilki w jego towarzystwie nie mogą przestać się uśmiechać. Wesoły, sympatyczny i przyjacielski. Gotów poświęcić swe życie dla dobra watahy. Oddany, energiczny, empatyczny. Wie kiedy i gdzie zachować powagę, zawsze gotów stanąć twarzą w twarz z wyzwaniem. Nie pląta się niepotrzebnie w kłopoty. Zawsze dotrzymuję danej obietnicy. Niezwykle silny, przebiegły, szybko myślący, taktyczny, zawsze ma jakiegoś asa w rękawie. Nie da się go (niemile) zaskoczyć. Jest dobrym przywódcą, który także jest niezwykle szarmancki i romantyczny.
Historia : Urodziłem się w pięknym Słonecznym Lesie. Ja i moja rodzina, żyliśmy w małej wilczej kolonii. Miałem kochających rodziców, wspaniałe rodzeństwo, zawsze się z nimi dogadywałem... Do czasu, moi rodzice mieli się mną opiekować dopóki dorosnę a potem, nadal to robić tyle, że już wiedzieć, że jestem dorosły. Tak miał każdy wilk... Jednak nasi rodzice, nie chcieli by "ptaszki wyfrunęły z gniazdka" mnie, i moich braci trzymali pod kloszem. Gdy osiągnęliśmy pełnoletność i chcieliśmy zacząć się usamodzielniać, rodzice nie pozwoli nam wychodzić z jaskini. Sami chodzili polować, karmili nas, jak małe szczeniątka. Odpychaliśmy ich i sami jedliśmy ale to nie pomagało. Rodzice nas przytulali, gdy któryś sobie coś zrobił, nie ważne ile razy próbowało się uciec, oni i tak stali na straży do wyjścia. Kiedyś straciłem cierpliwość, i naparłem na ojca, moi bracia w ślad za mną również to zrobili, ojciec nie chciał się pogodzić z "nieposłuszeństwem" złapał nas za ogony i pobił. Broniąc się, trzech na jednego zapewniliśmy ojcu stałe urazy. Gdy on jęczał zwijając się, my z krwawiącymi sercami uciekliśmy. Przez rok trzymaliśmy się razem, ale potem każdy zechciał iść w inną stronę. Tak to też się stało. Ja zwędrowałem tu, i założyłem watahę a moi bracia? Nadal mam nadzieję, że kiedyś ich spotkam.
Właściciel : Młody Lis
Przedmioty : brak
Inne zdjęcia : brak
SIŁA : 100 CZUJNOŚĆ : 50 ZWINNOŚĆ : 80 WYTRZYMAŁOŚĆ : 20
Przezwiska : Follow
Wiek : 4 lata
Płeć : basior
Data urodzenia : 12. marzec
Stanowisko : Samiec Alfa (Klanu Fire Forest) Główny Opiekun
Zdolności : Jego słuch jest tak doskonały, że potrafi usłyszeć oddech ryby, a węch ma tak dobry, że wyczuje zwierzynę z czterech kilometrów.
Aparycja : Ma mocno niebieskie oczy, jest umięśniony a jego gęste futro jest w kolorach brązu i czerni. Łapy są białe.
Rodzina : Ma dwóch braci, którzy są w innej watasze.
Partner/ka : Szuka, ma nadzieję, że znajdzie.
Ex partner/ka : Nie miał nigdy partnerki...
Potomstwo: Byłby kochającym ojcem...
Charakter : Apart to miły, waleczny i bystry samiec, z którym nie radzę zadzierać. Ma soje zasady, których zawsze przestrzega. Nigdy nie zostawia nikogo w potrzebie. Bardzo ważny jest dla niego honor, ale nie jest durnym gburem - wręcz przeciwnie, Apart potrafi rozruszać każdego wilka, ma w sobie coś takiego, dzięki czemu wilki w jego towarzystwie nie mogą przestać się uśmiechać. Wesoły, sympatyczny i przyjacielski. Gotów poświęcić swe życie dla dobra watahy. Oddany, energiczny, empatyczny. Wie kiedy i gdzie zachować powagę, zawsze gotów stanąć twarzą w twarz z wyzwaniem. Nie pląta się niepotrzebnie w kłopoty. Zawsze dotrzymuję danej obietnicy. Niezwykle silny, przebiegły, szybko myślący, taktyczny, zawsze ma jakiegoś asa w rękawie. Nie da się go (niemile) zaskoczyć. Jest dobrym przywódcą, który także jest niezwykle szarmancki i romantyczny.
Historia : Urodziłem się w pięknym Słonecznym Lesie. Ja i moja rodzina, żyliśmy w małej wilczej kolonii. Miałem kochających rodziców, wspaniałe rodzeństwo, zawsze się z nimi dogadywałem... Do czasu, moi rodzice mieli się mną opiekować dopóki dorosnę a potem, nadal to robić tyle, że już wiedzieć, że jestem dorosły. Tak miał każdy wilk... Jednak nasi rodzice, nie chcieli by "ptaszki wyfrunęły z gniazdka" mnie, i moich braci trzymali pod kloszem. Gdy osiągnęliśmy pełnoletność i chcieliśmy zacząć się usamodzielniać, rodzice nie pozwoli nam wychodzić z jaskini. Sami chodzili polować, karmili nas, jak małe szczeniątka. Odpychaliśmy ich i sami jedliśmy ale to nie pomagało. Rodzice nas przytulali, gdy któryś sobie coś zrobił, nie ważne ile razy próbowało się uciec, oni i tak stali na straży do wyjścia. Kiedyś straciłem cierpliwość, i naparłem na ojca, moi bracia w ślad za mną również to zrobili, ojciec nie chciał się pogodzić z "nieposłuszeństwem" złapał nas za ogony i pobił. Broniąc się, trzech na jednego zapewniliśmy ojcu stałe urazy. Gdy on jęczał zwijając się, my z krwawiącymi sercami uciekliśmy. Przez rok trzymaliśmy się razem, ale potem każdy zechciał iść w inną stronę. Tak to też się stało. Ja zwędrowałem tu, i założyłem watahę a moi bracia? Nadal mam nadzieję, że kiedyś ich spotkam.
Właściciel : Młody Lis
Przedmioty : brak
Inne zdjęcia : brak
SIŁA : 100 CZUJNOŚĆ : 50 ZWINNOŚĆ : 80 WYTRZYMAŁOŚĆ : 20
Nowa wadera !
Imię : Sophie
Przezwiska : Tina Wiek : 4 lata Płeć : Wadera Data urodzenia : 23 sierpień Stanowisko : Wadera Alfa ( klan " Black Moonlight " ) / Uzdrowicielka Zdolności : Uwodzenie basiorów xd Aparycja : Jej ciało jest delikatne, futro różowe. Rodzina : - Partner/ka : Szuka Ex partner/ka : - Potomstwo : - Charakter : Flirciara, dumna i pewna siebie, wredna, chamska, ironiczna i cyniczna, ma cięty język, ale w gruncie rzeczy dobra z niej wilczyca. Historia : Bez większego powodu uciekła ze swej dawnej watahy. Później trafiła tutaj. Właściciel : Kaaśkaa (HW) Autor : Przedmioty : brak
Inne zdjęcia : -
--------- SIŁA : 20 CZUJNOŚĆ : 30 ZWINNOŚĆ : 150 WYTRZYMAŁOŚĆ : 50 |
|
niedziela, 3 listopada 2013
Nowy basior !
Tenebris
Przezwiska : Ten , Tene
Wiek : 3 lata
Płeć : basior
Data urodzenia : 3 listopada
Stanowisko : Basior Alfa ( Klan " Mythical Valley " ) / Główny Szpieg
Zdolności : Tenebris chodzi niemal bezszelestnie . Jest również bardzo czujny i zwinny .
Aparycja : Jego sierść ma kolor wszelkich odcieni brązowego i szarego . Nosi naszyjnik z piórem . Na łapie , karku i ogonie ma po 3 pióra . Nosi pięc kolczyków w lewym uchu . Na oku ma bliznę .
Rodzina : Ojciec - Zeus . Matka - Aira
Partnerka : brak
Ex partnerka : brak
Potomstwo : brak
Charakter : Tenebris jest cichym , tajemniczym oraz zrównoważonym wilkiem . Rzadko unosi się gniewem . Jest bardzo tajemniczy i mało mówny . Niektórzy uważają że jest zbyt litościwy i nie stanowczy aby być Alfą . Jest waleczny i honorowy .
Historia : Prowadził już jedną watahę ale mu nie wyszło . Przeklęty basior Hawk odebrał mu władzę... Po tym wędrował przed siebie aż znalazł się tu - w swoim nowym klanie którego będzie bronił !
Właściciel : Doggi-game - Cristiano . Howrse - Dzielę konto z graczem ranczo2003
Autor : brak
Przedmioty : brak
Inne zdjęcia :
Inne zdjęcia :
--------- SIŁA : 40 CZUJNOŚĆ : 100 ZWINNOŚĆ : 125 WYTRZYMAŁOŚĆ : 35
Umiejętności
Black Fire dostaję dodatkowe 20 punktów siły , 3 czujności , 1 zwinności i 11 wytrzymałości , kawałek dżungli i 500 WM za wygraną walkę z inną Alfą .
Nice
Nice
Od Black Fire'a C.D. historii Nice " Nie pokonasz mnie ! "
Ruszyłem za nią . Skoczyłem . Jednych ruchem łapy powaliłem waderę .
Przygniotłem ją do ziemi bez trudu . Położyłem łapy na jej klatce piersiowej i zawarczałem groźnie . Schyliłem głowę i kłapnąłem zębami przed jej szyją . Wadera zamknęła oczy w obawie przed śmiercią .
- Wynoś się z tych terenów ! - Wrzasnąłem
- Nie ! Ja tu byłam pierwsza ! - Krzyknęła już trochę odważniej .
Przesunąłem jedną z łap w kierunku łba wilczycy .
- Trochę grzeczniej . Mogę i nie zawaham się Cię zabić ! -
Warknąłem i puściłem ją . Odwróciłem się bez słowa .
- Lepiej uważaj... - Wyszeptałem jeszcze i odszedłem
- Wynoś się z tych terenów ! - Wrzasnąłem
- Nie ! Ja tu byłam pierwsza ! - Krzyknęła już trochę odważniej .
Przesunąłem jedną z łap w kierunku łba wilczycy .
- Trochę grzeczniej . Mogę i nie zawaham się Cię zabić ! -
Warknąłem i puściłem ją . Odwróciłem się bez słowa .
- Lepiej uważaj... - Wyszeptałem jeszcze i odszedłem
Od Nice C.D. poprzedniej historii " Spotkanie "
Orzeł odleciał już daleko stąd jednak ja nadal patrzyłam w tamtą stronę . Cofnęłam się lekko . Nagle usłyszałam warczenie . Odwróciłam się gwałtownie . Słyszałam szelesty .
- Kim jesteś !? - Krzyknęłam odważnie
- Nikim... - Usłyszałam za sobą
Ponownie się odwróciłam . To " coś " podchodziło z każdej strony , przemawiało do mnie... Miałam wrażenie że otoczyła mnie cała ogromna wataha...
- Jestem sam . - Oznajmił jakby czytając mi w myślach
Przestraszyłam się . Gdy zaczęłam się cofać potknęłam się o coś i padłam na ziemię . Nagle zobaczyłam pysk tajemniczego wilka . Wyszczerzył kły . Podrapał mnie po prawym barku . Wstałam . Zaczęłam biec przed siebie .
< Black Fire ? >
- Kim jesteś !? - Krzyknęłam odważnie
- Nikim... - Usłyszałam za sobą
Ponownie się odwróciłam . To " coś " podchodziło z każdej strony , przemawiało do mnie... Miałam wrażenie że otoczyła mnie cała ogromna wataha...
- Jestem sam . - Oznajmił jakby czytając mi w myślach
Przestraszyłam się . Gdy zaczęłam się cofać potknęłam się o coś i padłam na ziemię . Nagle zobaczyłam pysk tajemniczego wilka . Wyszczerzył kły . Podrapał mnie po prawym barku . Wstałam . Zaczęłam biec przed siebie .
< Black Fire ? >
Od Black Fire'a " W końcu mi się udało... "
Stałem pod drzewem nieruchomo . Po chwili ruszyłem biegiem przed siebie . Przystanąłem dopiero wtedy gdy zobaczyłem strumień . Podszedłem do niego i napiłem się . Ze zmęczenia pode mną ugięły się łapy . Przewróciłem się na bok i tak przespałem całą noc . Rano obudził mnie deszcz . Prychnąłem z niezadowolenia .
- Chyba tu zostanę... - Wyszeptałem złośliwie otrzepując się z wody
Pomyślałem że w końcu będę mógł zamieszkać gdzieś na dłużej . Nagle usłyszałem głośny szelest .
- Mustang ? Tutaj !? - Mówiłem - Nie ma co , będę miał dobre śniadanie... -
Przyczaiłem się w trawie . Zwierzę spokojnie jadło liście niewysokich drzew . Postąpiłem o krok . Mustang gwałtownie oderwał się od jedzenia i z głośnym rżeniem ruszył do ucieczki .
Zaczynając bieg skokiem rzuciłem się w pościg za zdobyczą . Po chwili naskoczyłem na grzbiet klaczy raniąc ją poważnie . Jeszcze raz wbiłem kły w kark konia i już ! Moja zdobycz padła na ziemię bez ruchu . Nagle usłyszałem za sobą odgłosy szarży .

Ogier był na prawdę wściekły . Ruszyłem mu na spotkanie . Kolce z mojej obroży raniły ogiera niczym ostre noże - pozostawiając blizny na całe życie . Skoczyłem . Złapałem pazurami bok konia . Ogier zarżał z bólu .
- A masz ! - Krzyknąłem
Zamachnąłem się i uderzyłem zwierzę pazurami w kark i łeb . Ogier stanął dęba . Spadłem na ziemię . Zawarczałem głośno i wróciłem do ciała klaczy . Posiliłem się po czym znalazłem jakieś bajorko .
Postanowiłem że tu zostanę i założę klan " Immortal Wolfs "...
- Chyba tu zostanę... - Wyszeptałem złośliwie otrzepując się z wody
Pomyślałem że w końcu będę mógł zamieszkać gdzieś na dłużej . Nagle usłyszałem głośny szelest .
- Mustang ? Tutaj !? - Mówiłem - Nie ma co , będę miał dobre śniadanie... -
Przyczaiłem się w trawie . Zwierzę spokojnie jadło liście niewysokich drzew . Postąpiłem o krok . Mustang gwałtownie oderwał się od jedzenia i z głośnym rżeniem ruszył do ucieczki .
Zaczynając bieg skokiem rzuciłem się w pościg za zdobyczą . Po chwili naskoczyłem na grzbiet klaczy raniąc ją poważnie . Jeszcze raz wbiłem kły w kark konia i już ! Moja zdobycz padła na ziemię bez ruchu . Nagle usłyszałem za sobą odgłosy szarży .
Ogier był na prawdę wściekły . Ruszyłem mu na spotkanie . Kolce z mojej obroży raniły ogiera niczym ostre noże - pozostawiając blizny na całe życie . Skoczyłem . Złapałem pazurami bok konia . Ogier zarżał z bólu .
- A masz ! - Krzyknąłem
Zamachnąłem się i uderzyłem zwierzę pazurami w kark i łeb . Ogier stanął dęba . Spadłem na ziemię . Zawarczałem głośno i wróciłem do ciała klaczy . Posiliłem się po czym znalazłem jakieś bajorko .
Postanowiłem że tu zostanę i założę klan " Immortal Wolfs "...
sobota, 2 listopada 2013
Klany i ich Alfy
Pewnie niektórzy zastanawiają się jak zostać Alfą . Cóż , wystarczy być jednym z 5 pierwszych wilków ! Jeżeli będziesz np. pierwszym wilkiem który dołączy do klanu " Mythical Valley " zostaniesz jego Alfą !
Z poważaniem - Nice
Z poważaniem - Nice
Nowy Wilk !
Black Fire
Przezwiska : Dead , Diablo , Black , Fire
Wiek : 3 lata
Płeć : basior
Data urodzenia : 2 listopada
Stanowisko : Basior Alfa ( klan " Immortal Wolfs " ) , Główny Zabójca
Zdolności : Black Fire jest okropnie silny . Nikt nie ma z nim szans . Jest również wytrzymały , bardzo wytrzymały .
Aparycja : Black Fire jest potężnie zbudowany . Ma całą ciemnobrązową sierść . Wyjątkiem jest jego zielona grzywa . Nosi obrożę , bransoletkę i " rękawiczki " na łapach . Są ozdobione ostrymi jak brzytwa ćwiekami . W lewym uchu ma 3 srebrne kolczyki . Nad łukiem brwiowym ma jeszcze 2 . Przy lewym oku ma sporą bliznę . Na jego przednich i jednej tylnej łapie widać blizny , szramy i rany .
Rodzina : Nie zna . Całe życie był sam .
Partnerka : Nie chcę mieć . Chociaż...
Ex partnerka : brak
Potomstwo : brak
Charakter : Agresywny , okropny , chamski , wytrzymały , wytrwały , mściwy , krwawy , odważny , pewny siebie , nie cofnie się przed niczym , egoistyczny , nie miły , nie opiekuńczy , bezlitosny , bezduszny , bezserca , sprytny , strategiczny , kłamliwy , przywódczy , zdradliwy , nie fair , odporny na krytykę , szybko się denerwuję .
Historia : Długa... Pierwszy raz otworzył oczy w lesie . Nikogo przy nim nie było więc zaczął walkę o życie . Codziennie zabijał aby przetrwać...Aż w końcu mu się udało . Znalazł się tutaj .
Właściciel : Były login na Howrse - kacperoni2001 .
Autor : brak
Przedmioty : brak
---------
SIŁA : 200 CZUJNOŚĆ : 40 ZWINNOŚĆ : 10 WYTRZYMAŁOŚĆ : 50
Wiek : 3 lata
Płeć : basior
Data urodzenia : 2 listopada
Stanowisko : Basior Alfa ( klan " Immortal Wolfs " ) , Główny Zabójca
Zdolności : Black Fire jest okropnie silny . Nikt nie ma z nim szans . Jest również wytrzymały , bardzo wytrzymały .
Aparycja : Black Fire jest potężnie zbudowany . Ma całą ciemnobrązową sierść . Wyjątkiem jest jego zielona grzywa . Nosi obrożę , bransoletkę i " rękawiczki " na łapach . Są ozdobione ostrymi jak brzytwa ćwiekami . W lewym uchu ma 3 srebrne kolczyki . Nad łukiem brwiowym ma jeszcze 2 . Przy lewym oku ma sporą bliznę . Na jego przednich i jednej tylnej łapie widać blizny , szramy i rany .
Rodzina : Nie zna . Całe życie był sam .
Partnerka : Nie chcę mieć . Chociaż...
Ex partnerka : brak
Potomstwo : brak
Charakter : Agresywny , okropny , chamski , wytrzymały , wytrwały , mściwy , krwawy , odważny , pewny siebie , nie cofnie się przed niczym , egoistyczny , nie miły , nie opiekuńczy , bezlitosny , bezduszny , bezserca , sprytny , strategiczny , kłamliwy , przywódczy , zdradliwy , nie fair , odporny na krytykę , szybko się denerwuję .
Historia : Długa... Pierwszy raz otworzył oczy w lesie . Nikogo przy nim nie było więc zaczął walkę o życie . Codziennie zabijał aby przetrwać...Aż w końcu mu się udało . Znalazł się tutaj .
Właściciel : Były login na Howrse - kacperoni2001 .
Autor : brak
Przedmioty : brak
---------
SIŁA : 200 CZUJNOŚĆ : 40 ZWINNOŚĆ : 10 WYTRZYMAŁOŚĆ : 50
Od Nice " Pierwszy dzień tutaj..."
Błąkałam się bez celu . Nie miałam szans przeżyć w pojedynkę... Gdyby był koło mnie Milk...Ach ! To niemożliwe ! Kiedy przypomniał mi się mój brat łza spłynęła po moim pysku uderzając
w ziemię .
- Odwróć się... - Usłyszałam za sobą
Posłusznie wykonałam polecenie . Tam stał Milk ! Podbiegłam do niego . Chciałam się do niego przytulić ale...to był tylko wytwór mojej wyobraźni... W końcu zdałam sobie sprawę że teraz jestem na prawdę sama i już nikt mi nie pomoże . Na gałęzi , nad moją głową usiadł kruk . Po chwili przemówił wilczym głosem :
- Idź prosto przed siebie maleńka . Niedługo znajdziesz jezioro w okół którego rosną różowe drzewa . Zamieszkasz tam a szczęście samo do Ciebie przyjdzie... -
Ruszyłam biegiem przed siebie . Nagle oślepiło mnie światło słońca . W końcu wyszłam z tego ciemnego
lasu ! Zobaczyłam most , różowe drzewa i jezioro ! Moje serce znów napełniło się nadzieją . Nie zatrzymałam się ani na chwilę . Zeskoczyłam z mostu prosto do wody i płynęłam przed siebie . Po jakiś 15 minutach wyszłam na drugi brzeg i otrzepałam swoje futro z wody . Usiadłam pod jednym z drzew . Wiedziałam że muszę tu zostać , bo w końcu " Szczęście " miało do mnie przyjść . Usłyszałam krzyk orła . W szponach trzymał kruka , tego kruka który niemalże ocalił mnie od śmierci...
- Załóż klan " Snow Dream " . Nie przeżyjesz w pojedynkę ! Pamiętaj , zrób to co Ci powiedziałam... - Oznajmił ptak z ogromnym trudem wypowiadając każde słowo
- Żegnaj ! Mam nadzieję że jeszcze kiedyś Cię zobaczę... - Wykrzyczałam i tak nie wierząc w ostatnie zdanie . W końcu , jak miałabym zobaczyć kruka , który skonał w szponach orła ?
C.D.N.
w ziemię .
- Odwróć się... - Usłyszałam za sobą
Posłusznie wykonałam polecenie . Tam stał Milk ! Podbiegłam do niego . Chciałam się do niego przytulić ale...to był tylko wytwór mojej wyobraźni... W końcu zdałam sobie sprawę że teraz jestem na prawdę sama i już nikt mi nie pomoże . Na gałęzi , nad moją głową usiadł kruk . Po chwili przemówił wilczym głosem :
- Idź prosto przed siebie maleńka . Niedługo znajdziesz jezioro w okół którego rosną różowe drzewa . Zamieszkasz tam a szczęście samo do Ciebie przyjdzie... -
Ruszyłam biegiem przed siebie . Nagle oślepiło mnie światło słońca . W końcu wyszłam z tego ciemnego
lasu ! Zobaczyłam most , różowe drzewa i jezioro ! Moje serce znów napełniło się nadzieją . Nie zatrzymałam się ani na chwilę . Zeskoczyłam z mostu prosto do wody i płynęłam przed siebie . Po jakiś 15 minutach wyszłam na drugi brzeg i otrzepałam swoje futro z wody . Usiadłam pod jednym z drzew . Wiedziałam że muszę tu zostać , bo w końcu " Szczęście " miało do mnie przyjść . Usłyszałam krzyk orła . W szponach trzymał kruka , tego kruka który niemalże ocalił mnie od śmierci...
- Załóż klan " Snow Dream " . Nie przeżyjesz w pojedynkę ! Pamiętaj , zrób to co Ci powiedziałam... - Oznajmił ptak z ogromnym trudem wypowiadając każde słowo
- Żegnaj ! Mam nadzieję że jeszcze kiedyś Cię zobaczę... - Wykrzyczałam i tak nie wierząc w ostatnie zdanie . W końcu , jak miałabym zobaczyć kruka , który skonał w szponach orła ?
C.D.N.
piątek, 1 listopada 2013
Pierwsza Wadera !
Przezwiska : Nice Wolf , Ice
Wiek : 4 lata
Płeć : Wadera
Data urodzenia : 31 października
Stanowisko : Wadera Alfa / Główny Medyk
Zdolności : Nice jest nie zwykle zwinna i doskonale się wspina . Nie jest zbyt silna ale nadrabia to szybkością .
Aparycja : Wadera wielkości przeciętnego charta . Na szyi nosi naszyjnik z kłem magicznego wilka . Jej sylwetka jest podobna do sylwetki lisa . Sierść ma jasno kakaową przechodzącą gdzieniegdzie w czarną lub ciemnobrązową . Na Pysku niewielka biała plama . Bujna dwukolorowa kita . Na grzbiecie i w niewielkich ilościach na głowie długa , gęsta sierść . Łapy i podbrzusze są pokryte gładką , krótką sierścią . Jej oczy mają niemal seledynowy kolor .
Rodzina : Matka - Crystal . Ojciec - Black . Brat - Milk
Partner : Na razie nie szuka partnera . Lecz czasami bardzo łatwo zdobyć jej serce...
Ex partner : brak
Potomstwo : Brak ale bardzo chciałaby mieć .
Charakter : Nice jest miłą i pomocną waderą . Nigdy nie jest agresywna i brutalna . Zawsze można zwrócić się do niej o pomoc . Jest niezwykle opiekuńcza , troskliwa i kochająca , również romantyczna . Zwykle pewna siebie . Rzadko walczy z innymi wilkami .
Historia : Urodziła się w rozległej dolinie . Razem z bratem , codziennie wychodzili potajemnie z jamy i bawili się przy strumyku , 300 metrów od domu . Pewnego dnia doszli do strumyka , tak jak zwykle ale Milk usłyszał jakiś dźwięk . Spróbował nakłonić waderę aby zanim poszła ale mu się nie udało , basior pobiegł więc sam .Nice przysiadła na brzegu rzeczki mącząc łapki w chłodnej wodzie gdy nagle usłyszała warczenie . Przestraszyła się . Nagle z krzaków wyskoczył ciężko ranny Milk . Utykając biegł za nią do domu . Jednak ich bezpieczna jaskinia była zbyt daleko... Myśliwy ich dopadł . Postrzelił Milk'a ponownie , tym razem kończąc jego krótki żywot . Na Nice narzucił sieć z której nie potrafiła się uwolnić i zabrał ją do samochodu . Próbując się uwolnić piszczała głośno . Niestety człowiekowi nie było to na rękę więc uderzył małą wilczycę w głowę , jak najmocniej umiał. Nice straciła przytomność . Ocknęła się dopiero w jakimś gwarnym miejscu . Była zamknięta w małej , żelaznej klatce . Aż w końcu przyszedł jakiś pan .
- Ile Pan chcę za nią ? - Zapytał
- Ha ! Okazja ! 3000 dolarów ! Jest idealna do walk ! Omal mnie nie zagryzła ! - Krzyczał niemal w każdym zdaniu kłamiąc lub co najmniej mijając się z prawdą .
Po 10 minutach targowana zostałam obdarzona nowym właścicielem . Kiedy chciał mnie wypuścić z klatki do obszernego legowiska , uciekłam . Wybiegłam przez drzwi domu i pędziłam ile tylko mały wilczek może mieć siły w łapkach . Wtedy nie byłam już taka mała . Miałam 2 lata więc mogłam sama przeżyć . Dzięki tej świadomości , opuściłam miasto i zaczęłam szukać jakiś terenów na których mogę zamieszkać . Szukałam watahy , ale na próżno . W promieni około 10 000 nie było żywej duszy ! Postanowiłam więc że ja założę watahę . I tak właśnie zaczęły się dzieje watahy zwanej Magical Life...
Właściciel :Howrse - ranczo2003 . Doggi-game - Darko . Gmail - ranczo2003d@gmail.com
Autor : brak
Przedmioty : brak
---------
SIŁA : 30 CZUJNOŚĆ : 70 ZWINNOŚĆ : 110 WYTRZYMAŁOŚĆ : 90
Subskrybuj:
Posty (Atom)