- Hah..powodzenia. - zaśmiałam się złowrogo.
Nie odpowiedziała nic. Rozstałyśmy się, poszłam nad Kamienie Smutku. Przeskakiwałam z jednej na drugą półkę skalną. Ułożyłam się wygodnie na jednej, i już po chwili kolejna wadera zakłóciła mój spokój.
- To moje tereny ! - zawarczała.
- A co mnie to obchodzi ? - rzuciłam.
- To, że nie masz prawa tu być ! - warczała dalej.
- Aha, ale jestem tu. - odrzekłam znudzona.
- Wynoś się !
- Nie.
- Chcesz wojnę ?! - zagroziła.
- Tak..
Wciąż mówiłam znudzonym głosem.
< Nice ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz