piątek, 15 listopada 2013

Od Miry "Quest nr.1"

Przybiegłam do Nice i Amber. Znalazłam je na polanie, na której często przebywały.
- Kłusownicy! Biegną tu! Natknęłam się na nich w lesie i zaczęli mnie gonić! Mają strzelby i sieci! Trochę ich zmyliłam, wbiegając to pewnej jaskini... Ale pewnie i tak zaraz tu przybiegną. Och... Gdyby nie ja... To moja wina! Teraz przeze mnie mamy kłopoty!
Nagle usłyszałyśmy tupot nóg i krzyki kłusowników... Po chwili z krzaków wyłoniło się 5 kłusowników.
- Oho! Piękne będzie futerko! - zawołał jeden i już chciał zarzucić na nas sieć. W ostatniej chwili wpadłyśmy w krzaki. Biegłyśmy ile sił w nogach.
- do kąt biegniemy? - zapytałam.
- Do innych klanów. To jedyne rozwiązanie, nie uciekniemy im. - odpowiedziała zdyszana Nice.
Wpadłyśmy na teren klanu '' Black Moonlight ", gdzie przy jaskini spotkałyśmy Sophie i Archer.
- Ej! To nasz teren! - zawołała Sophie. - Czego chcecie?
- Pomocy. - odpowiedziała Amber. - Kłusownicy nas gonią. Nie uciekniemy im. Pomożecie...?
- Zgoda... Niech będzie...
Teraz zza drzew wyszedł jeden kłusownik i strzelbę skierował w naszą stronę. Strzelił, lecz na szczęście chybnie. Rzuciłyśmy się na niego w tej samej chwili. Upadł, nieprzytomny.
- Jeden z głowy, jeszcze cztery. - powiedziała Nice.
Z kolejnymi 3 zrobiłyśmy podobnie. Został 1... Szukałyśmy go długo, nigdzie nie mogłyśmy go znaleźć. Weszłyśmy to korytarza klanowego. Wtem, ostatni kłusownik rzucił się na nas. Nie zdążyłyśmy nawet krzyknąć, zarzucił na nas sieć.
- Mam dziś farta! - zawołał kłusownik zadowolony.
Po chwili jednak został powalony na ziemię. Naskoczył na niego Tenebris. Uwolnił nas.
- Wielkie dzięki! Ten, uratowałeś nas!
- To nic. - powiedział krótko i wskoczył w ciemny las.
My z powrotem wróciłyśmy na swoje tereny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz